WSTECZ/BACK HOME DALEJ/FORWARD
BLOOD OF THE USELESS



Ta łkająca procesja wzięła mnie za swego kapłana
W mojej czarnej sutannie odprawię ją jak najlepiej
Musicie czekać aż Luna brzemienna wzejdzie
Na tej obskurnej jałowej ziemi przygotowuję swój rytuał

NADSZEDŁ CZAS!

Ku chwale mizantropii i tego, co zwiecie "grzechem"

CZEGO SOBIE ŻYCZYCIE?

Umierania w Niebie czy życia w Piekle?
Smakuję piersi mojej nastoletniej
Amanita phalloides
Piję krew bezużytecznych
Otwórzcie żyły pierdoleni ślepcy!
Gdyż wasze oczy nie zasługują by widzieć

NIE MACIE WYBORU

Idźcie do swego Nieba natychmiast
Abym upewnił się, że nigdy was już nie zobaczę

2003-07-08
oryginał